Ulatujemy

Z której strony ująć czternaście gram ludzkiego memento mori? Czy da się chwycić to, co nieuchwytne? … Poeci różnych okresów naszych już czasów swoje wewnętrzne niepokoje potrafili tak niebywale dosadnie nazwać, że mrożą one krew w żyłach.

Nie będzie to wpis nadzwyczaj miły w wyrazie. Spodziewać się tu raczej można pytań o to, co dalej zrobić z nurtującymi uliczne tłumy kwestiami.

Z tym powyższym krótkim komentarzem wrzucę wiersz Tadeusza Różewicza o tytule Czarny autobus. Ze względu na to, że o skutkach czarnego protestu pewnie jeszcze długo nie zapomnimy, przyszło mi na myśl, by odpowiedzieć poezją. A oprócz tego, co powyżej, dorzucę to, co poniżej.

Dlaczego akurat ten wiersz Różewicza? Bo o śmierci próbuje się zapomnieć – uciec od niej jak najdalej. I już uprzedzając pierwsze skojarzenia – nie przypisujmy tego wiersza tylko do czasów wojny, którą Różewicz przeżył. Skupmy się na poszukiwaniu wartości, które znajduje się dopiero, gdy sobie się przypomni (lub uświadomi), jak wiele rzeczy jest nieważnych na tym świecie. I jak szybko nam ten czas, czasem powłóczący losami, mija.

A jeszcze może przez chwilę warto zapytać przed lekturą: czym jest melancholia i czym jest ludzka życzliwość? Oczywiście odpowiedzi jednej nie ma, ale w innym wierszu Różewicz mówi, że nienawiść krzyczy, ryczy, ujada i wyje, natomiast milczenie jest wymowne (Tadeusz Różewicz, Odnaleźć samego siebie, „Tygodnik Powszechny” 2006, nr 42). Ci, którzy nie mogą mówić – milczą. Ci, którzy krzyczą – nie umieją milczeć i słuchać.

Mówić o czymś, co kogoś bezpośrednio nie dotyczy, jest łatwo. I już antycypując: łatwiej zauważyć czarny autobus z białym paskiem, który gdzieś tam niedaleko może mnie mija, gdy zamilknie się choć na chwilę.

Poezja uczy mówić.

CZARNY AUTOBUS

Ten czarny autobus

jest inny niż stado czerwonych

kipiący jak garnek

na blasze

W środku jeden pasażer

cierpliwy i podłużny

w drewnianym płaszczu

zapięty na ostatni gwóźdź

wysiądzie na ostatnim przystanku

Do tego autobusu nikt się nie pcha

po trupach

wprost przeciwnie

Pomalujmy wszystkie autobusy

na czarno z białym paskiem

ich melancholijny wygląd

skłoni ludzi

do wzajemnej życzliwości

przy wsiadaniu

i przy wysiadaniu

Jezuita, dziennikarz i redaktor portalu deon.pl. Wykształcony w stopniu średnim jako technik informatyk, w wyższym jako filozof i publicysta. Mieszka w dawnej podkrakowskiej wsi Przegorzały więcej »